Wróć na: Wszystkie

Jak usunąć długopis z winylowej lalki?

(+) Dodaj komentarz

Napisane 30.08.2017 przez

W życiu każdego dziecka nadchodzi taki moment, kiedy pokusa zrobienia czegoś nie do końca pożądanego jest silniejsza, niż obawa przez wszelkimi, ewentualnymi konsekwencjami tego czynu. Znacie to? Ja słyszałam liczne opowieści rodziców, jak to dziecko zrobiło sobie „szałową” fryzurę, pomalowało się całe pisakami, stworzyło arcydzieło na świeżo pomalowanej ścianie techniką mieszaną łącząc kredki z kakao i wgniecionym jabłkiem. I ja mogę się taką historią podzielić, ponieważ moja córka, targnięta wewnętrzną siłą nie do odparcia, pomalowała długopisem swoją ukochaną lalkę Ninę o aksamitnej, winylowej skórze.

„Makijaż” i tatuaże Niny wyglądały tak:



Gdy ujrzałam lalkę w tej postaci po raz pierwszy, prawie się popłakałam, a córka popłakała się naprawdę. Dotarło do niej, co zrobiła. Na dodatek zawiodły wszelkie sposoby czyszczenia, nawet te absolutnie zakazane, związane z użyciem bardziej agresywnych środków. Było mi tak żal i lalki i córki, że przebrnęłam przez otchłanie treści internetowych i znalazłam metodę prostą, tanią i, jak się okazało – w 100% bezpieczną skuteczną.
Do wyczyszczenia Niny wystarczyły: masło (zwykłe), słońce (ponoć lampa nie zadziała, chodzi o UV) i 2 tygodnie (bo to był listopad i promieni słonecznych było mało).
Ogólnie proces czyszczenia polegał na zażywaniu przez lalkę kąpieli słonecznych z masłem na długopisowych mazach. Ja zabezpieczyłam Ninie włosy z pomocą woreczka i gumki, a także oczy wacikami. Następnie posmarowałam ją warstwą masła (jak kromkę chleba) i ułożyłam na ręczniku na nasłonecznionym parapecie. Masło roztopiło się i „wyciągało” tusz z winylu.
Już po pierwszej sesji widać było wyraźną różnicę.







Po kilku sesjach było rewelacyjnie.
Cała procedura trwała aż do skutku. Stare masło ścierałam wacikiem i nakładałam nowe. Tak jak pisałam wcześniej, wszystko działo się późną jesienią i słońca było jak na lekarstwo, zatem Nina leżakowała również w samochodzie :)





Po osiągnięciu zadowalającego rezultatu, dokładnie wyczyściłam lalkę z masła (niestety tego modelu nie można było zwyczajnie wykąpać). Teraz Nina jest jak nowa.




Mam nadzieję, że przepis ten przyda się naszym klientom, w przypadkach pojawienia się (oczywiście niechcący i jakoś samo-się-tak-porobiło) tatuaży na winylowych, hiszpańskich lalkach Berenguer oraz Muñecas Guca.

Dodaj komentarz

Autor*

Wpis*
Skomentuj